piątek, 7 października 2011

Przedszkole Kolejowe ?

1 . Obok miejskiej wieży ciśnień, jednym z najbardziej ulubionych przez arnswaldzkich fotografów miejsc , z których wykonywano zdjęcia, była wieża Kościoła Katolickiego. Z budynków widocznych na pierwszym planie zawieruchę  wojenną przetrwał do czasów dzisiejszych, tylko jeden.
2. Z wyglądu sądzić by można, że jest to budynek dawnego Przedszkola Kolejowego, którego zachowana  bryła, straszy do dzisiaj.
 Gdyby jednak dokładnie mu się przyjrzeć widoczna z pozoru identyczność, staje się niestety tylko prawdopodobnym podobieństwem.Przede wszystkim nie zgadza się ilość kondygnacji. Po drugie szerokość budynku na starym zdjęciu jest większa a i ilość okien na poszczególnych poziomach tez się nie zgadza.
Nie widoczna na tym ujęciu " baszta " jest tylko jedna, natomiast na powyższych fotkach widać wyraźnie że dawniej były dwie.

3. Trudno powiedzieć w jakich latach  wszystkie te zdjęcia były robione. Które z nich wykonane jest jako pierwsze a które jako ostatnie. Zabudowa po lewej stronie opisywanego budynku pozostaje w zasadzie cały czas identyczna, po prawej natomiast rożni się kilkoma szczegółami .Przede wszystkim wysokość komina, który raz jest wyższy, raz niższy a na jednej z fotek nie ma go w ogóle.Na zdjęciu nr. 4  wykonanym z  drugiej  strony jeziora widnieje informacja, że w miejscu tym znajdowała się " Lau,s Fabrik" W przedwojennym spisie przedsiębiorstw choszczeńskich przy nazwisku  Lau widnieje zawód Schmiedemeister ,czyli kowal. Być może jest to zatem jakaś większa kuźnia.



                                             Tu komina domniemanej kuźni jeszcze nie ma.

        4.   Po lewej największy chyba zakład produkcyjny przedwojennego Arnswalde czyli cukrownia.
                                           No i widok dzisiejszy. Wejście od frontu budynku.
 Na tym zdjęciu, oraz na jednym  z wcześniejszych przedstawiających tył budynku, wyraźnie widać, że górny fragment domu jest prawdopodobnie odbudowany już po wojnie ( świadczy o tym nieoryginalna cegła i co by nie powiedzieć partackie wykonanie) .Być może było tak, że po wojennych zniszczeniach zrezygnowano z odbudowy pierwszego piętra i dlatego budynek na starych zdjęciach rożni się tak znacznie od tego , który widzimy tutaj.

Widok z boku budynku. Za czasów świetności PKP znajdowało się tu wejście do przedszkolnej kuchni ;)



Front budynku widoczny od strony Promenady.
     Bardzo możliwe, że okienna  krata pamięta jeszcze czasy przedwojenne.

Sąsiedni budynek. Za czasów przedszkola pełnił prawdopodobnie rolę administracyjno - gospodarczą. Co dziwne na żadnym z przedwojennych zdjęć, nie nie można go chyba zidentyfikować a ze sposobu budowy ( " pruski mur" ) wnioskować można , że postawiony był wcześniej.

Ładny ;)
Widok z tyłu.
    Stan dzisiejszy pomieszczeń w wewnątrz.Ogólnie rzecz biorąc żenada.
Wyjście na werandę
Piętro.W głębi okna wieży.
Weranda.
Ogólnie stan dzisiejszy jest taki jaki jest. Od lat budynek nie spełnia żadnych funkcji i Bóg raczy wiedzieć, kto jest teraz jego właścicielem. Pół biedy, że stoi w takim miejscu, że w zasadzie nie  rzuca się nikomu w oczy a drzewa i zarośla od strony choszczeńskiej, nadjeziornej Promenady , czynią go prawie 
 niewidocznym.
I nasze " przedszkole" widoczne z przodu, od strony promenady. W detalach rożni się oczywiście od tego co możemy zobaczyć dzisiaj, ale pomimo tego jest rozpoznawalne.Chełm na szczycie głównego budynku był dawniej pokryty blachą - dziś jest to dachówka a wieżyczki na dachu budynku " administracyjnego" nie ma dziś w ogóle.Także widoczny częściowo front tego pierwszego ma więcej detali i nieistniejących obecnie zdobień co w połączeniu z nieoryginalną cegłą i partackim wykonaniem sugeruje, że ten fragment budynku "odrestaurowany " został po wojnie.Zaznaczony na czerwono ceglany słupek ogrodzenia wraz z bramką wiodącą na sąsiednią posesję istnieje do dzisiaj i ma się całkiem dobrze ;)
 A oto on. 
 Widok na "basztę "
Powyżej na starej fotce widok "przedszkola" widziany z trochę innej perspektywy. Przy okazji na zdjęcie załapał się istniejący do dziś budynek stojący po sąsiedzku. Zaznaczone na  na czerwono zwieńczenie jego frontu, w niezmienionym kształcie przetrwało do czasów współczesnych.Aby dokładnie porównać oba zdjęcia warto by było wpaść tu pożną jesienią, kiedy nie będzie już na drzewach liści.Chyba tak zrobię ;)












17 komentarzy:

  1. Proszę bardzo, widać co komuniści zrobili z tymi budynkami, tylko niszczyć potrafili, teraz kiedy POlska w budowie z pewnością wszystko zostanie wyremotowane i będzie piękne jak dawniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w chwili obecnej ten budynek jest w rękach prywatnych .Właścicielka mieszka w Niemczech.Budynku nikt nie pilnuje ,a miejscowi złomiarze go ogołocili ze wszystkiego co się dało.Za czasów komuny było tam przedszkole i budynek wyglądał bardzo ładnie.

      Usuń
  2. tak tak....tam jest coś nie tak...byłam tam z koleżankami w środku...

    OdpowiedzUsuń
  3. właściciel ma to w poważaniu, i czeka aż całkiem sie zawali

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tam dziś byłam i na zdjęciu ujęłam ducha ....znaczy moja koleżanka moim aparatem ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. YYY Basia ?

      Usuń
    2. Poproszę o tą fotkę ducha, to moje dawne przedszkole, może go znam....?? JaroB

      Usuń
  5. Nie ma tam duchów ... Budynek stoi i marnieje w oczach, nie polecam tam wchodzic, poleci komus cegła na dynie i bedzie zle ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje dawne przedszkole (jestem rocznik 1975), na werandzie było "leżakowanie", na zewnątrz były huśtawki, karuzele, zjeżdżalnie, itp, a obok w restauracji "Kaprys" podawali zajebiste ruskie pierogi, szkoda, że popada w ruine :( Jaro B.

    OdpowiedzUsuń
  7. Co do zdjęcia z cukrownią i statkiem na jeziorze- budynek po środku planu to Przedszkole Kolejowe, i budynek z "pruskim murem" JaroB

    OdpowiedzUsuń
  8. Na tym samym zdjęciu w tle widać pociąg, a po prawej stronie foty są tory kolejowe. JaroB

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne beztroskie chwilę tam przeżyłem.Rysiek.A rocznik1971

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam.tez tam chodzilem do przedszkola(rocznik 1980)cudowny budynek.szkoda ze wszystko niszczeje.ktos pamieta przedszkolanki z tych lat?i pana Sacika woznego co zaje...fajnie krecil karuzela okragla

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje kochane Przedszkole kolejowe, w którym dane mi było przeżyć beztroskie lata dzieciństwa (1973-1977). Żal ogromny, że teren ten niszczeje obecnie, a wraz z nim historia tego miejsca...

    OdpowiedzUsuń
  12. JA TAM CHODZIŁEM JUŻ W ROKU 1960-1962

    OdpowiedzUsuń
  13. ja też byłam w środku w przedczkolu i jest tam fajnie a troche strasznie ale dalej nie rozumiem co sie stało z tym przedczkolem i dlaczego jest opuszczone i czemu nie moze byc odnowione i funkcjonowac jak kiedys

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak by ktoś wiedział co sie z nim stało to prosze pisac w odpowiedziach albo w komentarzach naprawde prosze z całego serca bo ja chcem sie dowiedziec co sie z tym przedczkolem stało i dlaczego

      Usuń